Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grudzień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grudzień. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 stycznia 2015

Kartka ręcznie robiona na Boże Narodzenie

Korzystając z faktu, że za oknem coś się bieli czyli są jeszcze resztki porannego śniegu pokarzę Wam kartkę bożonarodzeniową, którą otrzymałam od Współblogowiczki. Miałam oczywiście w planie, by wstawić ją tu zaraz po otrzymaniu, ale plany planami, a życie, życiem. Jest to więc kartka A.D.2014, więc zeszłoroczna:) Niemniej bardzo mi się podoba :) Oprócz wyglądu, liczy się wnętrze, a zawiera ono całą masę dobrych życzeń, które niech i Wam się spełnią w tym bądź co bądź, jeszcze nowym roku!


wtorek, 28 stycznia 2014

Bałwanki - kartka ręcznie robiona

Wiem, że Święta już dawno za nami i czas wysyłania kartek minął, ale w myśl zasady "lepiej późno niż wcale" zamieszczam poniżej fotografię kartki, którą otrzymałam w dzień Wigilii A.D. 2013 od Wspóałtorki tegoż bloga. Kartka wprawiła mnie w dobry nastrój od chwili wyjęcie jej z koperty i nadal sprawia, że nasza zima nie taka zła :)


No bo te urocze bałwanki nie mają nic wspólnego z tym trzaskającym mrozem i zimnym wiatrem za oknem:) To bałwanki co prawda zimowe, ale pokojowe ;) Prawda?

Przy okazji wpisu dziękuję Wam za to, że wciąż nas odwiedzacie, mimo, że postów ostatnio u nas niewiele. Postaramy się poprawić i częściej zamieszczać różności. A Wy odwiedzajcie i komentujcie nadal - to świetna motywacja, by coś tu wklejać :) 

niedziela, 6 stycznia 2013

Boże Narodzenie- kartki ręcznie robione

Przyznam się, że w tym roku robienie kartek ucieszyło mnie podwójnie. A to dlatego, że już myślałam, że z braku czasu one nie powstaną. A tu proszę, aż trzy sztuki - wykonane w jedną noc:

W tonacji biało - granatowej :)






Ps. W tym roku nieco zaszalałam z płatkami śniegu, ale to chyba tak podświadomie z tęsknoty za prawdziwą zimą , mrozem i skrzącym się śniegiem ...

BOŻE NARODZENIE - KARTKI RĘCZNIE ROBIONE (przez Małgosię)

Małgosiu oczywiście, że zaprezentuję jakie cudności dostaję od Ciebie:)
Oto one:

 rok 2012

A tu karteczka, która leżała głęboko w szufladzie i została wyciągnięta, by mogła także cieszyć oczy innych:)


rok 2006

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Rozmigotana kartka bożonarodzeniowa - ręcznie robiona

Zobaczcie proszę jaką piękną kartkę dostałam w tym roku. Z cudną śniegową choinką. Zrobiła ją własnoręcznie  współautorka tego bloga -Justyna. Przyznam się nieśmiało, że też wysłałam jej kartkę własnej roboty, jednak zabrakło mi czasu by ją sfotografować. Może Adresatka to uczyni?
Jasne zdjęcia pokazują kartkę w pełnej krasie,  przy dziennym świetle. Na tych ciemniejszych zdjęciach widać jak pięknie błyszczy kartka oświetlana blaskiem świecy. Wprost cała migocze, chociaż trudno uchwycić to na fotografii. 

niedziela, 2 grudnia 2012

Zapach piernikowego ciasta...

Może spowodowały to pierwsze spadające płatki śniegu , może magiczne przejście z burego listopada do zawsze lekko magicznego grudnia, a może po prostu to był ten dzień, kiedy należało się zabrać za zarobienie ciasta na pierniczki. Tego nie wiem, wiem natomiast, że żaden inny zapach (no może jeszcze świeżej, zmarzniętej i lekko mokrej od śniegu choinka) nie jest dla mnie tak bożonarodzeniowy jak zapach piernikowego ciasta. A jaki zapach Wam kojarzy się ze Świętami?

Zarobione wczoraj ciasto musi jeszcze trochę poleżeć, ale my już cieszymy się jego zapachem i czekamy na dzień wspólnego wycinania pierniczków. Takie zarobione ciasto to znak, że Wigilia coraz bliżej.

Przepis, by i u Was zapachniało już Bożym Narodzeniem znajdziecie w etykietach, pod hasłem: "pierniczki" (tu kilka wpisów z przepisami, pomysłami i sposobem wypieku) lub jeśli interesują Was te konkretne, kliknijcie tutaj:  ciasto na pierniczki 






Życzę Wam dużo piernikowej radości :)

sobota, 31 grudnia 2011

Poświąteczny przepis na wigilijne uszka z grzybami

Wiem, wiem, że już po Wigilii a więc mój przepis na uszka, który chcę Wam zaproponować to raczej musztarda po obiedzie. Jednak nie znalazłam nigdzie zakazu lepienia i jedzenia uszek w dni nieświąteczne więc może komuś przepis się przyda. Poza tym, kolejna wieczerza wigilijna już za niecały rok!

A tak najnormalniej w świecie szkoda mi zdjęć, które robiłam podczas „uszkowania”.

Przepis jest kombinacją przepisów z różnych książek i gazet kulinarnych wypróbowany i sprawdzony.

Przepis na wigilijne uszka z grzybami.

Składniki:

Ciasto:
- 1 kg mąki pszennej
- pół litra gorącej wody
- ok. łyżki masła
- ok. 3 łyżki oleju
- 2 żółtka
- sól

Farsz:
- ok 10 dkg grzybów leśnych
- 3 jajka
- 2 duże cebule
- 2 łyżki bułki tartej
- pieprz
- sól

Grzyby namoczyć (najlepiej dzień wcześniej, a minimalnie 2 godziny przed przystąpieniem do robienia farszu)

Teraz zarabiamy ciasto.
Masło topimy.
Mąkę przesiewamy, dodajemy gorącą wodę, sól i żółtka. Później dodajemy roztopione masło i olej. Wyrabiamy ciasto tak długo, by stało się lśniące i elastyczne. Gdyby okazało się zbyt klejące – dodajemy mąki.
Wyrobione ciasto musi odpocząć. Najlepiej odpoczywa schowane pod miską.


Teraz możemy zrobić farsz.
Namoczone grzyby gotujemy w tej samej wodzie, w której były zamoczone. Następnie odcedzamy (wodę po odcedzeniu można wykorzystać do farszu na pierogi lub do bigosu) i studzimy. Przestudzone grzyby drobno siekamy. Obrane cebule również drobno siekamy i podsmażamy na złoty kolor.
Jajka gotujemy na twardo.
Grzyby i zeszkloną cebulę wsypujemy do miski i starannie mieszamy. Dodajemy rozdrobnione jaja, sól i pieprz do smaku. Gdy farsz jest zbyt rzadki zagęszczamy go bułką tartą.
Wszystko mieszamy.


Ciasto cienko wałkujemy i kroimy (radełkiem – wtedy zyskują ozdobną falbankę lub nożem) na kwadraciki ok. 3 - 4 cm.


Na każdy kwadracik kładziemy kuleczkę z farszu i sklejamy. Uszko skleja się najpierw po przekątnej, a następnie rogami.


Aby ułatwić sobie pracę przed świętami i nie zwariować uszka lepimy wcześniej i zamrażamy.

W Wigilię zamrożone uszka wrzucamy partiami do wrzątku z dodatkiem soli i oleju. Gotujemy od wypłynięcia ok. 3-4 min.

SMACZNEGO!

wtorek, 6 grudnia 2011

Grudniowo... Piernikowo... podejście drugie

I przyszła pora na piernikowe ciasto.
Poniżej zdjęcia z „akcji piernik” ;)
Możliwe, ze będzie jeszcze akcja "lukrowany piernik", ale jeśli już, to za jakiś czas. Na dziś dość.



piątek, 2 grudnia 2011

Grudniowo... Piernikowo... Czyli przepis na pierniczki.

Przyszedł grudzień. Co prawda za oknem jakoś go jeszcze nie widać, ale przyszedł niewątpliwie. A więc i święta nadejdą niebawem.
Dziś rano zabrałam się z mamą za zarabianie ciasta na pierniczki, a dzięki jej uprzejmości mogę Wam udostępnić jej przepis. Zdjęcia robiłyśmy obie, aczkolwiek większość jest mojego autorstwa. Może Was zachęcą do pieczenia?

Przepis na pierniczki:
Składniki:
- 6 jaj
- 2 szklanki cukru
- 1 słoik przyprawy do pierników Unisławskiej
- kilka łyżek miodu
- 500 g masła
- 8 łyżeczek sody
- 2 łyżki kakao
- 1,5 kg mąki krupczatki + do uzyskania dobrej konsystencji
- 6 paczek przyprawy do pierników Gellwe


Niestety w tym roku nie udało mi się zdobyć odpowiedniej ilości przyprawy Gellwe dlatego dodałyśmy świeże przyprawy:
- pieprz
- gałkę muszkatołową
- kardamon
- kardanom
- kolendrę
- imbir
- goździki
- cynamon
- ziele angielskie

Jajka ubijamy z cukrem.


Masło rozpuszczamy i dodajemy miód oraz przyprawę "unisławską"



Mąkę mieszamy z sodą oraz pozostałymi składnikami


Przyprawy dajemy „na nos” – gdy pachnie znaczy „jest dobrze” :)


Wszystko dokładnie mieszamy



Ciasto możemy odstawić na jakiś czas, żeby „się przegryzło” (śmiało może poczekać nawet 2 tygodnie) lub od razu wałkować i wykrawać pierniczki.


My odstawiłyśmy.


Pieczemy w temp. Ok. 180 stopni Celsjusza
- twardość pierniczków sprawdzamy palcem, gdy robią się twarde, złociste – są gotowe.
- po ostudzeniu można je polukrować, ozdobić posypką cukrową i bakaliami.

Następnym razem zaprezentuję Wam etap pieczenia i gotowe pierniczki.