Moje małe Istotki postanowiły już przyozdobić dom na nadchodzące Święta.
"Naucz nas coś robić, żeby zdobiło" - wołały. Hymm... Gałązki bazi już były przyniesione i wsadzone do wazonu, ale to Istotkom było zdecydowanie za mało. Co prawda młodsza oświadczyła, że "śliczne są te ptasie kotki!" (chodziło oczywiście o bazie kotki), ale kategorycznie domagała się ozdób.
Po burzy mózgów na temat: "Co nam się kojarzy z Wielkanocą?" wygrało jajko.
Zgromadziłyśmy:
- kolorowe kartki (blok techniczny i zwykłe, kolorowe do drukarki)
- kolorowe kredki
- nożyczki (też kolorowe ;P)
- nitkę
- igłę
Narysowałam Istotkom obrys jajka na wybranych przez nie kartkach i zabrały się do wycinania.
Starszej szło sprawniej, młodszej... szło tak, że sama stwierdziła: "Jakieś dziwne to jajko*..., ale kury znoszą dziwne jajka... prawda?". Oczywiście, że tak Istotko Młodsza, zwłaszcza dziwne znoszą! :)
Gdy miały już wycięte jaja, zabrały się za kredki i poszło!
Powstały jajka w groszki, paski, serduszka, jajka wiosenne i jajko z... ośmiornicą. A co! :)
Gotowe jajka przebijałam igłą, robiłam pętelkę i wręczałam Autorce w celu zawieszenia na z góry upatrzonej gałązce.
Oto efekty naszej (przed)wielkanocnej współpracy:
* w centrum wspomniane wyżej "dziwne jajko" wycięte i ozdobione 3-letnimi łapkami.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pisanki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pisanki. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 26 marca 2013
niedziela, 15 kwietnia 2012
Pisanki, kraszanki, jajka malowane ...
Jajka są jednym z pierwszych skojarzeń, które przychodzą nam do głowy myśląc o Wielkanocy. Wszyscy wiemy, że są symbolem nowego życia. Natomiast w tym roku dowiedziałam się o kilku ciekawostkach na temat jajek, które mnie mocno zaskoczyły :
1. Początkowo Kościół zabraniał jedzenia jajek w czasie Wielkanocy. Zakaz został cofnięty dopiero w XII wieku. Konieczne jednak było odmówienie przed posiłkiem specjalnie przygotowanej modlitwy. Wynikało to z dążenia do rozdzielenia tradycji Kościoła od obrzędowości pogańskiej.
2 .Dominującą barwą pisanek w kulturze chrześcijańskiej była czerwień. Zwyczaj ten wiąże się z legendą dotyczącą zmartwychwstania Chrystusa:
"Maria Magdalena, która pierwsza ujrzała Chrystusa zmartwychwstałego, pobiegła do domu. Zauważyła, że jajka w jej gospodarstwie zabarwiły się na czerwono. Podzieliła się nimi z apostołami, do których udała się z wiadomością."
U mnie w domu ,odkąd pamiętam, barwi się je naturalnie w wywarze z łupinek cebuli, czyli tradycyjnie:) Te, które Wam prezentuję wyszły spod ręki mamy, siostry i mojej. Oczywiście od razu trafiły prosto do wielkanocnego koszyczka ze święconką :)
Chciałabym się z Wami podzielić swoim doświadczeniem.
To jaki kolor jajek się uzyska zależy od kilku czynników:
Jak barwic jajka:
W ciemnym garnku (by później nie musieć go szorować) wkładam łupiny cebuli i zalewam je wodą. Zostawiam to na noc. Rankiem w Wielką Sobotę do tego garnka wkładam jajka i gotuję je na twardo. Od czasu do czasu obracam jajka i pilnuję, by łuski cebuli nie przykleiła się do skorupek. Wszystko po to,by równo się zabarwiły. Po ugotowaniu zostawiam je jeszcze w wywarze, jeśli chcę osiągnąć ciemniejszy kolor. Po wyciągnięciu jajek osuszam je papierowym ręcznikiem.
Do skrobania jajek używam przede wszystkim żyletek, ale świetnie sprawdza się również nożyk do tapet. Były także próby skrobania jajek ostrym nożem.Więc wszytko zależy od indywidualnych upodobań :)
1. Początkowo Kościół zabraniał jedzenia jajek w czasie Wielkanocy. Zakaz został cofnięty dopiero w XII wieku. Konieczne jednak było odmówienie przed posiłkiem specjalnie przygotowanej modlitwy. Wynikało to z dążenia do rozdzielenia tradycji Kościoła od obrzędowości pogańskiej.
"Maria Magdalena, która pierwsza ujrzała Chrystusa zmartwychwstałego, pobiegła do domu. Zauważyła, że jajka w jej gospodarstwie zabarwiły się na czerwono. Podzieliła się nimi z apostołami, do których udała się z wiadomością."
U mnie w domu ,odkąd pamiętam, barwi się je naturalnie w wywarze z łupinek cebuli, czyli tradycyjnie:) Te, które Wam prezentuję wyszły spod ręki mamy, siostry i mojej. Oczywiście od razu trafiły prosto do wielkanocnego koszyczka ze święconką :)
Chciałabym się z Wami podzielić swoim doświadczeniem.
To jaki kolor jajek się uzyska zależy od kilku czynników:
- od skorupki – do barwienia najlepsze są jajka o jasnej i gładkiej skorupce,
- od ilości łupinek– im jest ich więcej, tym ciemniejszy kolor uzyskujemy,
- od czasu barwienia – im dłuższy tym, tym ciemniejszy kolor uzyskujemy
- czy gotujemy jajka w wywarze (uzyskujemy ciemniejszy kolor) czy barwimy jajka już po ich ugotowaniu (słabszy kolor).
Jak barwic jajka:
W ciemnym garnku (by później nie musieć go szorować) wkładam łupiny cebuli i zalewam je wodą. Zostawiam to na noc. Rankiem w Wielką Sobotę do tego garnka wkładam jajka i gotuję je na twardo. Od czasu do czasu obracam jajka i pilnuję, by łuski cebuli nie przykleiła się do skorupek. Wszystko po to,by równo się zabarwiły. Po ugotowaniu zostawiam je jeszcze w wywarze, jeśli chcę osiągnąć ciemniejszy kolor. Po wyciągnięciu jajek osuszam je papierowym ręcznikiem.
Do skrobania jajek używam przede wszystkim żyletek, ale świetnie sprawdza się również nożyk do tapet. Były także próby skrobania jajek ostrym nożem.Więc wszytko zależy od indywidualnych upodobań :)
sobota, 7 kwietnia 2012
sobota, 31 marca 2012
Kolorowo - pisankowo (odsłona 1)
Święta coraz bliżej. Czasu mało, zajęć dużo czyli przedświąteczna norma. Przeszukując zasoby mojego komputera odnalazłam zdjęcia zeszłorocznych pisanek. Powstały na wydmuszkach, więc przy dużej dozie szczęścia mają szansę zaistnieć również na tegorocznym świątecznym stole. Schowałam je w zeszłym roku, ale jeszcze nie miałam odwagi by sprawdzić co z nich zostało. Zdjęcia na pewno przetrwały:
Tegoroczne pisanki :"się robią". Na razie jest ich niewiele, ale jak "się dokończą" wrzucę tu jakieś zdjęcia. Na razie mam tyle:
Tegoroczne pisanki :"się robią". Na razie jest ich niewiele, ale jak "się dokończą" wrzucę tu jakieś zdjęcia. Na razie mam tyle:
Subskrybuj:
Posty (Atom)




